Wrzesień nieubłaganie przyszedł, a wraz z nim deszcz, zimny wiatr... i tylko lata żal. Nie ma rady, trzeba nastroić się na jesień. Każdy miesiąc przybliża nas do kolejnego lata. To było wspaniałe. Jesieni też daję szansę na zaskoczenie mnie.
Oto SALowy obrazek- wrześniowy. Szkoła. Mi to przypomina szkołę z filmów amerykańskich raczej bo u nas to budynki raczej z minionej, szaroburej epoki.
Kolorki lekko wypłowiałe, albowiem oświetlenie sztuczne. Słoneczko szybko już nam ucieka. Jeszcze tylko 3 obrazki do końca wspólnej zabawy.
Serdeczne pozdrowienia dla tych bardziej zapracowanych robótkowo niż ja.
krzyżyki, frywolitki, szydełkowe różności w koty u Paddingtona Misia zaplątane.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 2 września 2013
czwartek, 1 sierpnia 2013
August
I mamy sierpień. Szybko upływa wakacyjny czas. Jest pięknie.
Pora na SALowy obrazek. W tym miesiącu słoneczniki- śliczne i bardzo słoneczne. Oczywiście w moim wydaniu bez pszczoły bo nie są one moim zdaniem udane.
Dwoi się w oczach dosłownie :-)
Tu już klasycznie, kolorystyka własna, mulina Ariadna. W ten sposób mamy już drugą linię gotową. To oznacza, że do końca roku jeszcze 4 miesiące do wyszycia... jak ten czas leci.
Pora na SALowy obrazek. W tym miesiącu słoneczniki- śliczne i bardzo słoneczne. Oczywiście w moim wydaniu bez pszczoły bo nie są one moim zdaniem udane.
Dwoi się w oczach dosłownie :-)
Tu już klasycznie, kolorystyka własna, mulina Ariadna. W ten sposób mamy już drugą linię gotową. To oznacza, że do końca roku jeszcze 4 miesiące do wyszycia... jak ten czas leci.
niedziela, 30 czerwca 2013
Arbuz
Trzy, dwa, jeden -wakacje start!
Obrazek SALowy gotowy (brak fragmencika ramki bo nitka się skończyła, ale jak będę w tygodniu w pasmanterii do dokupię) Główny motyw genialny- chyba mój ulubiony obrazek z SALu. Uwielbiam arbuzy- najsmaczniejsze owoce jak dla mnie. Pewnie dlatego wyszywało się szybko i bez zająknięcia.
Tu na zdjęcia załapał się marcowy skrzat - powoli ten kalendarz zaczyna wyglądać dostojnie. Nadal nie wiem czy pociąć obrazki, czy zostawić w całości i oprawić jako jeden obrazek...
Niebieskie kwadraciki przypominają mi ceratę- taką starodawną, z lat dzieciństwa- były bardzo popularne i zawsze się "kleiły".
Skoro wakacje to i wyjazdy, wypady, podróże. Blog też będzie miał wakacje- szkoda tych długich słonecznych dni na siedzenie w domu, a ja podróżuję aktywnie i raczej bez xxx bo by wszystko się pogubiło.
Oczywiście to co powstanie będzie pokazane- może z jakimś opóźnieniem, może nie. Zobaczymy. Wakacje to też spontaniczność, więc zobaczymy co będzie.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam.
Obrazek SALowy gotowy (brak fragmencika ramki bo nitka się skończyła, ale jak będę w tygodniu w pasmanterii do dokupię) Główny motyw genialny- chyba mój ulubiony obrazek z SALu. Uwielbiam arbuzy- najsmaczniejsze owoce jak dla mnie. Pewnie dlatego wyszywało się szybko i bez zająknięcia.
Tu na zdjęcia załapał się marcowy skrzat - powoli ten kalendarz zaczyna wyglądać dostojnie. Nadal nie wiem czy pociąć obrazki, czy zostawić w całości i oprawić jako jeden obrazek...
Niebieskie kwadraciki przypominają mi ceratę- taką starodawną, z lat dzieciństwa- były bardzo popularne i zawsze się "kleiły".
Skoro wakacje to i wyjazdy, wypady, podróże. Blog też będzie miał wakacje- szkoda tych długich słonecznych dni na siedzenie w domu, a ja podróżuję aktywnie i raczej bez xxx bo by wszystko się pogubiło.
Oczywiście to co powstanie będzie pokazane- może z jakimś opóźnieniem, może nie. Zobaczymy. Wakacje to też spontaniczność, więc zobaczymy co będzie.
Wszystkich serdecznie pozdrawiam.
niedziela, 2 czerwca 2013
June
Już czerwiec. Czas szybko biegnie. Kolejny SALowy obrazek za mną. Podoba mi się. Prawie cały. Tylko te pszczoły jakieś takie mało udane. Oby tylko te moje. W tym roku aura tym malutkim pracusiom nie sprzyja. Zimno, deszczowo... będzie mało miodu nad czym już dziś boleję.
Czas myśleć o wakacjach. Zaczynam haftować lipiec.
Czas myśleć o wakacjach. Zaczynam haftować lipiec.
środa, 1 maja 2013
Wiwat MAJ
1 maja- dzień publikacji SALowego obrazka.
Co mogę o nim napisać? Leniwy maj. Chyba najwolniej haftowany obrazek z serii. Nie wiem dlaczego. Podoba mi się bardzo, bo jest radosny, ale jakoś tak... nie szło to krzyżykowanie. Oby czerwiec lepiej szedł.
Wszystkim życzę udanej "majówki".
Co mogę o nim napisać? Leniwy maj. Chyba najwolniej haftowany obrazek z serii. Nie wiem dlaczego. Podoba mi się bardzo, bo jest radosny, ale jakoś tak... nie szło to krzyżykowanie. Oby czerwiec lepiej szedł.
Wszystkim życzę udanej "majówki".
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Prima Aprilis
Czwarty obrazek z serii SALowego kalendarza. Koszyczek dla zajączka- bo dla kogóż innego z marchewką.
Tu w wersji wiosennej:
I jeszcze widok na pierwsze cztery miesiące 2013 roku.A że dziś dzień jest jaki jest - śmieszny link dla ubawienia można zrobić dowcip.
piątek, 1 marca 2013
W marcu
W marcu jak w garncu- oby w garncu pełnym złota od skrzata z drugiej strony tęczy :-)
Marcowy obrazek z SALu pretekstem do zabawy nowym gadżetem.
Marcowy obrazek z SALu pretekstem do zabawy nowym gadżetem.
Poniżej efekt opcji "artystyczne" w moim mini-aparecie :-)
czwartek, 7 lutego 2013
Styczeń w lutym
Obrazek od którego zaczął się SAL- styczniowy. Moja kolorystyka dopasowana "na oko". Mulina Ariadna. Kanwa Aida (te dane dotyczyć będą wszystkich comiesięcznych obrazków). Finał w grudniu.
Krzywe te moje początki.
Wytrwałości współuczestniczkom :-)
środa, 6 lutego 2013
Lutowy START
Pierwszy blog, pierwszy post, pierwsze słowa. Pierwszy publikowany mini hafcik- lutowa karteczka z kalendarza z SALu w którym biorę udział. Kanwa jeszcze zaznaczona- do końca roku musi wystarczyć.
SAL organizowany jest u Hanulka na blogu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



